Kanarki.net.pl - Forum tematyczne poświęcone drobnym ptakom egzotycznym.

Pełna wersja: Ranne palce kanarka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
To jest trochę dziwna sytuacja, otóż kanarek wplątał się nóżkami w ... psią sierść, było to dla mnie zaskoczeniem a jednak jak odplątywałem mu nóżki to właśnie była to długa ruda sierść mojego psa. Nie wiem ile dni kanarek był w to wplątany ale rana na jednym paluszku jest brzydka, obawiam się że może stracić go, kanarek jest bardzo wesoły i je z apetytem. Co moglibyście polecić na takie urazy ?
Jak wygląda ta ranka?? jest zaczerwieniona, ma siny ten palec, zaropiała ranka?? pojawił się strup??
Najlepiej by było gdybyś zrobił zdjęcie rannego palca lub całej nóżki, by ocenić jak to wygląda. Tymczasem mogę doradzić byś miejsce zranione dokładnie oczyścić i odkazić wodą utlenioną lub jodyną. Trochę go będzie szczypać, ale lepsze to niż wdało się zakażenie. Drugi sposób to do basenu z wodą dodaj 2-3 kropelki jodyny, gdy się będzie kąpał sam oczyści sobie ranę Wink
Jest też możliwość, że psie futro obwiązało mu łapkę i mogło dojść do niedokrwienia. Ale jeśli ptak jest żywy, je i się nie przejmuje, to znak, że rana nie przeszkadza mu zbytnio. Najważniejsze jest dokładne obejrzenie rany, najlepiej pod lupą i odkażenie jej. Nawet jeśli straci jeden palec, to jeszcze nie katastrofa.
No niestety jednego palca nie da się uratować, usechł całkowicie. To i tak dobrze że zdążyłem to zauważyć bo na drugiej nóżce również miał zaciśniętą sierść, jakbym tego nie zauważył straciłby obydwa palce na dwóch nóżkach. Dokładnie oczyściłem obydwie nóżki, odkaziłem i namaczam w rivanolu. Teraz psa muszę trzymać z daleka od przelotek z kanarkami ! Spróbuję podawać jodynę do basenika.
Dziwne że w tak krótkim czasie tak szybko paluszek usechł :/ Całe szczęście że nie jest to tylny paluszek tylko przedni wewnętrzny. Kanarek tak jak pisałem, jest wesolutki, wcina ile wlezie i podśpiewuje.
Sugerowałabym przez kilka dni dezynfekować jodyną ta łapki. Brudzi, ale jest skuteczna. W baseniku jodyna nic nie da. Zmieszana z wodą traci swoje działanie odkażające, pojawiają się bakterie. Dodanie do wody nie ma w ogóle sensu. Tylko roztwór zakraplać bezpośrednio w zranione miejsca. Rivanol jest ok, ale jest delikatniejszy. Jeśli łapka wygląda nieciekawie można zastosować Akutol: [Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować.]
nocóż... to i tak dobrze że usechł i nie wdało się zakażenie, ale radzę bacznie obserwować czy nie obi się czarne to miejsce, bo jeśli tak to to będzie oznaczało martwicę która może,ale nie musi rozprzestrzeniać się po całej nóżce w skutek czego straci nie palec a całą nogę, o ile jakiś cudem nie wda się gangrena.

odpadł ten palec czy dalej go ma?? widocznie za długo miał owinięty włos wokół palca i przerwało to dopływ krwi
Przykre ,ale zdarzają sie takie wypadki Sad
Miałem kiedyś kanarka bez jednej nóżki,żył prawie 13 lat,śpiewał do samego końca.
Zwrócić należy tylko potem ,czy inne ptaki nie dominują zbytnio nad nim a w razie czego porozdzielać trzeba.
Trzymam kciuki aby skończyło się na utracie tego jednego paluszka,zrobiłbym tak jak sugeruje cherrunia,do jodyny.
Powodzenia i pozdrawiam
Też miałam samczyka z jedną nóżką (niestety należy uważać na obrączki). Ratowanie ptaka i łapki polegało na jodynie i AKUTOLU za radą tatanki i udało się. Gdy coś dzieje się z łapką pod obrączką, należy ją zdjąć. Obecnie mam specjalne cążki do tego celu i w razie potrzeby zdejmuję. Obecnie mam samiczkę z krzywymi paluszkami u jednej nóżki, niestety są bezwładne, ale mała sobie radzi. Dokładnie, trzeba uważać na silniejsze osobniki, bo nie w pełni sprawnego ptaka mogą dręczyć. W tym przypadku brak jednego paluszka nie jest tak problematyczny jak brak łapki i będzie wszystko ok, tylko należy przemywać do całkowitego zabliźnienia rany
W weterynarii używa się fatroximin topic spray, z antybiotykiem. Kolor intensywnie czerwony, zwierz wygląda jak po wizycie rzeźnika, ale bardzo dobrze goi rany. Polecam się zaopatrzyć.
(13-06-2015, 10:28)cherrunia napisał(a): [ -> ]Też miałam samczyka z jedną nóżką

Apropos, Jurek ma się świetnie, i bryka z młodziakami w najlepsze w wolierce Smile Uczy śpiewać małolatów aż miło Smile Nawet w trakcie pierzenia, które przechodzi właśnie Smile
(13-06-2015, 16:01)Simone napisał(a): [Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować.]
(13-06-2015, 10:28)cherrunia napisał(a): [Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać linki. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować.]
cherrunia, przepięknie śpiewa twój kanarek, godny nauczyciel dla młodych samczyków Wink Mój sąsiad ma kanarka o podobnym śpiewie, słychać go na całe podwórko mimo że jest jeden, twój też jest taki głośny ? Tongue . Ja mam kilka samczyków co nie zamykają dziobków od rana do wieczora i słychać je tylko jak wejdzie się do mieszkania.
Co do paluszka, jutro jadę z rana do kliniki gdzie znajoma pani weterynarz go amputuje : / ale nie przestaje świergolić, wesolutki jest jak nigdy. Drugi paluszek goi się ładnie Wink
Kanarek nie jest mojej hodowli, kupiłam go z powodu jego ubarwienia do swojej samicy. Niestety okazał się niewypałem. To ptaszek dla osoby starszej najlepiej, która nie puszcza ptaka na loty. On nie ucieknie, bo nie widzi, ale jest bardzo kontaktowy, reaguje na głos, bez problemów znajduje pokarm i żerdki. Śpiewa głośno, ale wcześniej miałam samca zielonego (pochodzenie i rasa nn) i ten to śpiewał tak głośno, że nazwaliśmy go Alarm. Jego ton był odczuwany w uszach, gdy stało się blisko. Taki śpiew w domu niestety jest zbyt męczący.