Kanarki.net.pl - Forum tematyczne poświęcone drobnym ptakom egzotycznym.

Pełna wersja: Problem pokarmowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mam problem z młodym.... jeden pisklaczek jest wyraźnie mniejszy jak na 4 dzień a wygląda jakby się wczoraj wykluł i i chciałam się doradzić czy ingerować i karmić samemu czy zostawić jednak Huh bo samica instynktownie karmi pozostałe 2 pisklaki które są silniejsze i dużo większe a temu 3 daje mniej karmy....boje się że mi padnie jak tak dalej będzie.... co sądzicie ??
Miałam raz takiego, który się wykluł później i słabiej się rozwijał. Nie ingerowałam - oczywiście zdechł.
Stwierdziłam, że w naturze nikt by im nie pomagał i przeżywają zawsze silniejsze.
To, już kwestia indywidualna, możesz dokarmiać, ale maluch pewnie i tak zawsze będzie słabszy.
Możesz dokarmiac, nam raz się udało wyrównać młodego. My dokarmiamy zmielonym na pył pokarmem jajecznym, zmieszany z wodą żeby była konsystencja półpłynna, kleista. Karmimy takim patyczkiem plastikowym, (może być też wykałaczka, karmimy wtedy tym tępym końcem) odrobina pokarmu przykleja się do patyczka, ptaszek sam powinien otwierać Dziobek i "łyka" patyczek z pokarmem. Jakby nie chciał otworzyć dziobka, to trzeba lekko go postukać w okolice dziobka albo zagwizdać. Z doświadczenia nie polecam strzykawki - przy braku doświadczenia można łatwo zalać płuca.
Są też specjalne mieszanki do odkarmiania, ale nie wiem, czy masz łatwy dostęp, a tu czas się liczy.

O taki patyczek mam, nawet nie wiem jak to się nazywa, w pracy było, nikt nie wiedział co to.
[attachment=502]
W laboratoriach i gabinetach lekarskich, nazywają to szpatułką. Podobne widziałam na stacji benzynowej do mieszania kawy i herbaty ;-)
Optymalnie byłoby dokarmiać maluszka bez zabierania go na stałe z gniazda, żeby matka go nadal karmiła a ty tylko uzupełniabyś braki. Myślę, że szybkko by podrósł a i nie starci kontaktu z innymi ptakami.
na razie się wstrzymam bo dziś się okazało że samiec dołączył do karmienia młodych czego wcześniej nie robił, on ograniczał się tylko do podawania pokarmu samicy a ona biedna sama wykarmiała 3 maluchów. Myślę że teraz jak obydwoje karmią to nadrobi braki, ewentualnie dłużej posiedzi w gnieździe Big Grin

dzięki za pomoc teraz wiem jakimi narzędziami się posługiwać w razie czego Smile w zeszłym roku sama wykarmiłam malucha ręcznie ale a narzędziem był palec Smile
do karmienia młodych można stosować strzykawkę Blush bardzo dobrze się sprawdza Smile
Ja nie ingeruję, nie byłabym w stanie czasowo karmić ręcznie, ale pilnuję tylko by gniazdo nie było za małe i mniejszy, żeby miał miejsce do przetrwania i nie został zadeptany przez silniejsze. Z reguły taki mikrus się odchowuje chyba, że różnica dni wylęgu jest za duża - wtedy praktycznie nie ma żadnych szans. Resztę zostawiam naturze.
Ja strzykawka kiedyś zalałam młodego, udusil się, ta szpalułka lepsza